Wsparcie w leczeniu, by móc dalej żyć Roczna rehabilitacja i leki w walce z mukowiscydozą Walka o oddech trwa! Bądź przy mnie w walce o oddech Pomóż mi zatrzymać chorobę, ja już tracę nadzieję Nie poddajemy się. WALCZYMY! Adoptuj płuca – podaruj oddech Walka o oddech dla Wiktorii Zobacz listę naszych zbiórek

Rozalka Brotz

Walka o każdy oddech

Cel zbiórki: Roczna rehabilitacja i leki w walce z mukowiscydozą
W 6 tygodniu życia Rozalii wszystko się zaczęło, badania.... diagnoza “pani dziecko jest nieuleczalnie chore” to ona cicha niszcząca od środka tak mały organizm mukowiscydoza.

Zebrano: 250 zł / 10400.00 zł

2018-11-22

Pozostało 3 dni, a brakuje jeszcze 10150 zł

Wesprzyj teraz

Historia

Codzienne pytania "mamuś czemu ja muszę to robić, bo dzieci z przedszkola nie muszą, czemu ja jestem inna"?. Takie i inne pytania zadaje mi moja 3-letnia córeczka Rozalka , która choruję na ciężką nieuleczalną chorobę genetyczną zwaną mukowiscydozą . To ta choroba jest zwana cichym zabójcą niszczy ona maleńki organizm Rozalii od środka. Może zacznę od początku. Już jak byłam w ciąży zaczęły się problemy, wylądowałam w szpitalu w 6 tyg ciąży usłyszałam, że serduszka nie ma widać i prawdopodobnie stracę kolejne dzieciątko bardzo ciężki był ten okres w 8 tyg ciąży okazało się, że serduszko bije, ale ciąża jest zagrożona i wtedy już zaczęła się walka o życie Rozalii, już wtedy zaczęłam brać lekarstwa by moja księżniczka mogłaby być dziś przy mnie. Gdy nadszedł ten piękny porodu już wtedy zaczęło się wszystko komplikować. Rozalia urodziła się sina i nie oddychała i wtedy zaczęła się już jej walka o oddech , na szczęście trawiliśmy do domu żyliśmy szczęśliwe, ale ja w środku czułam, że coś niepokojącego się dzieje ten szybszy oddech nocne duszności, brak przyrostu wagi, żyliśmy tak do dnia wezwania listownego przez Polanki w Gdańsku. W 6 tygodniu życia Rozalii wszystko się zaczęło, badania.... diagnoza “pani dziecko jest nieuleczalnie chore” to ona cicha niszcząca od środka tak mały organizm mukowiscydoza, rozmowa z Panią Doktor okazuje się, że musimy zostać w szpitalu Rozalia ma niedowagę i ostre zapalenie płuc , mój świat się załamał okazuję się , że tak długo wyczekiwane maleństwo jest chore genetycznie i nieuleczalnie. Zaczęła się codzienna walka o życie Rozalii trafiliśmy do szpitala na 3 tygodnie i tak wyglądał nasz pierwszy rok, który był zaostrzony chorobą Rozalkii , szpitale i codzienna walka by jej oddech był lepszy. W naszą codzienność weszły inhalację, drenaże, stosy lekarstw. Jako matka boję się dnia, kiedy nadejdą pytania, dlaczego ja? Póki co Rozalia jest wesołym dzieckiem uwielbia śpiewać i tańczyć jej codzienny uśmiech sprawia, że mam siłę do walki. Mukowiscydoza jest chorobą, której nie ma widać niszczy ona Rozalię od środka, robi ona dziennie 8 inhalacji muszę też robić jej drenaże, aby śluz z płucek się rozluźnił i by umożliwił jej w miarę normalnie oddychać tak samo jest z dużą ilością lekarstw, które Rozalia musi spożywać, jej dieta jest bardziej urozmaicona musi ona spożywać specjalne środki odżywcze by jej waga rosła od kilku miesięcy waha się ona między 11-12 kg. Codziennie dziękuję Bogu, że mam ją przy sobie. Mimo jej niewidocznej choroby cała walka toczy się w środku codziennie walczę o jej lepsze dziś i jutro. Rozalia jest świadoma , że wszystko jest robione dla jej dobra, dlatego dokładam wszelkich starań by jej to życie ulepszyć.
Dziś naprawdę dziękuję Bogu za wszystko i modlę się o to by było tylko lepiej. Dziękuję, że daje mi się do dalszej walki. Dlatego proszę Was o pomoc w walce i lepszym życiu dla Rozalkii co ułatwi jej specjalistyczny sprzęt i rehabilitację .

Niech Bóg Błogosławi wszystkich za okazaną pomoc.

Wpłaty

{{ item.contributor_name }}
{{ item.payment_value }}
Pokaż pozostałe wpłaty