Pomóż mi zatrzymać chorobę, ja już tracę nadzieję Nie poddajemy się. WALCZYMY! Walka o oddech trwa! Walka o oddech dla Wiktorii Adoptuj płuca – podaruj oddech Wsparcie w leczeniu, by móc dalej żyć Bądź przy mnie w walce o oddech Roczna rehabilitacja i leki w walce z mukowiscydozą Zobacz listę naszych zbiórek

Damian Dymnicki

Roczna rehabilitacja i leki w walce z mukowiscydozą

Cel zbiórki: Zdrowie i rehabilitacja
PROSZĘ WSZYSTKICH LUDZI O DOBRYM SERCU o pomoc – wsparcie finansowe, duchowe, o ODDECH dla mnie, który przedłuży moje życie, bym mógł jak najdłużej cieszyć się chwilami spędzonymi z moim najukochańszym synkiem, któremu DZIĘKUJĘ za słowa otuchy i wsparcia w ciężkich chwilach, gdy walczę z chorobą.

Zebrano: 1665 zł / 18000.00 zł

2018-11-30

Pozostało 11 dni, a brakuje jeszcze 16335 zł

Wesprzyj teraz

Historia

Jako nastolatek byłem żywiołowym sportowcem, grałem w piłkę nożną, siatkówkę i tenisa ziemnego.
Niestety w wieku 15 lat zaczęły się moje problemy ze zdrowiem i pierwsze poważniejsze pobyty w szpitalu. Straciłem słuch spowodowany perlakiem, dlatego noszę aparat słuchowy. W późniejszym czasie zaczęły się problemy z oddychaniem, astma, rozedma płuc. Leczenie wymagało coraz większych nakładów finansowych, a zdrowie nie polepszało się. W 1992r. po ostrym ataku duszności i pobytach w szpitalu stwierdzono MUKOWISCYDOZĘ. Z roku na rok jest coraz gorzej. Mam mniej sił, a duszności coraz większe. Ponadto częstsze wizyty u lekarza i pobyty w szpitalu. W chwili obecnej bez koncentratora tlenu się nie ruszam, muszę korzystać z niego 24h/dobę. Renta przyznana z tytułu I gr inwalidzkiej nie wystarcza na miesięczny zapas leków i pokrycie kosztów rehabilitacji. Nie wspominając o dojazdach 150 km do szpitala, kosztach pobytu i utrzymania się. W tym roku 2-tygodniowy pobyt w Gdańskim szpitalu zaliczyłem już 5 razy. Choroba wciąż się nasila i za niedługo czeka mnie kolejny pobyt. Coraz większe problemy sprawia mi wejście po schodach na 4 piętro, mimo przerw które robię co klika stopni, aby odpocząć. Przejście zaledwie 15m skutkuje zmęczeniem i zadyszką…

JEDYNYM RATUNKIEM JEST PRZESZCZEP PŁUC !!!

Ale póki co, leki, rehabilitacja, codzienne inhalacje i drenaże wymagają coraz większych wkładów finansowych, na które mnie nie stać !
Coraz ciężej złapać jest oddech – jest go coraz mniej, bez potrzebnych środków do lepszego funkcjonowania mojego organizmu…ten oddech może niebawem się skończyć…
Dlatego PROSZĘ WSZYSTKICH LUDZI O DOBRYM SERCU o pomoc – wsparcie finansowe, duchowe, o ODDECH dla mnie, który przedłuży moje życie, bym mógł jak najdłużej cieszyć się chwilami spędzonymi z moim najukochańszym synkiem, któremu DZIĘKUJĘ za słowa otuchy i wsparcia w ciężkich chwilach, gdy walczę z chorobą.

Wpłaty

{{ item.contributor_name }}
{{ item.payment_value }}
Pokaż pozostałe wpłaty