Adoptuj płuca – podaruj oddech MUKODUSICIELKO - Nie Poddam się! Walka o oddech dla Wiktorii Walka o oddech trwa! 240 tyś zjedzonych leków, 2500 inhalacji, 60 pobytów w szpitalu! Wsparcie w leczeniu, by móc dalej żyć Dzięki wam będę czuła się bezpiecznie. Będę mieć SIŁĘ do walki. Bądź przy mnie w walce o oddech Po prostu, chce się żyć! Bądźcie przy mnie w drodze do przeszczepu płuc… Zobacz listę naszych zbiórek

Krzysztof Talaśka

Bądźcie przy mnie w drodze do przeszczepu płuc…

Cel zbiórki: Leczenie przed i po przeszczepie
Niestety mój stan zdrowia jest bardzo zły i czeka mnie przeszczep płuc, który prawdopodobnie będę musiał mieć za oceanem. To jest moja jedyna deska ratunku na przedłużenie życia! A ja ma dla kogo żyć…..

Zebrano: 19615 zł / 104000.00 zł

2019-08-31

Pozostało 68 dni, a brakuje jeszcze 84385 zł

Wesprzyj teraz

Historia

Bądźcie przy mnie w drodze do przeszczepu płuc…


Od początku….

Wyobraź sobie, że masz 12 lat i jesteś pogodnym chłopcem, który uwielbia grać w piłkę …
I nagle twoje wesołe i spokojne dzieciństwo przerywa choroba ! Mukowiscydoza! Nieuleczalna, śmiertelna!
Masz milion myśli w głowie? Ja miałem ! wszystko co dla mnie było bezpieczne, kolorowe zrobiło się szare i nijakie. Często zastanawiałem się czemu ja….

Jak się domyślasz od tego czasu moje życie zmieniło się o 360 stopni. Tak naprawdę zaczęła się moja największa walka! Walka o oddech! Po oswojeniu się z mukowiscydozą powiedziałem sobie „ Nie dam się tej paskudniej chorobie”. Grałem w piłkę, chodziłem do szkoły, potem do pracy, założyłem rodzinę. Ta choroba zemną dorastała, ale pewnego dnia przyszedł czas kiedy MUKOWISCYDOZA zaczynała pokazywać swoje najgorsze oblicze. Uczucie kiedy nie możesz oddychać, kiedy nie masz siły wstać, kiedy plujesz krwią jest straszne i przerażające. Częste pobyty w szpitalu, no i przy każdym wyjściu z domu towarzyszy mi przenośny koncentrator tlenu. Musze zawsze mieć go przy sobie!
Kolejny Nowy Rok przed nami, a ja zacząłem go od pobytu w szpitalu. Niestety mój stan zdrowia jest bardzo zły i czeka mnie przeszczep płuc, który prawdopodobnie będę musiał mieć za oceanem. To jest moja jedyna deska ratunku na przedłużenie życia! A ja ma dla kogo żyć…..

 

Rodzina to siła…

Żona i córka to cały mój świat! Dzięki nim walczę o każdy oddech. Jest mi bardzo ciężko, kiedy muszę dziewczyny zostawiać na dwa tygodnie, a czasami i dłużej. Bardzo za sobą tęsknimy. Są dla mnie największą siłą do działania. Moja 2-letnia córka Amelka często się pyta czemu tata ma „auka”, nauczyła się nawet włączać koncentrator tlenu. Wie, że tatuś jest chory i potrzebuje ciągłego leczenia i opieki. Czasami zastanawiam się czy jest mi dane zobaczyć jak Amelka pójdzie do szkoły, liceum, studia... Boję się, że już tego nie DOCZEKAM...

Bądźcie przy mnie….

Kochani bardzo was proszę bądźcie przy mnie i pomóżcie mi w mojej drodze do przeszczepu płuc !
Niestety leczenie przed jak i po przeszczepie jest strasznie kosztowne. Bez tysiąca leków miesięcznie, ciągłej fizjoterapii, inhalacji oraz drenaży nie jestem wstanie dotrwać do przeszczepu!

Chce żyć ! Chce walczyć! Chce oddychać!


Przy okazji pragnę jeszcze raz z całego serca podziękować za wsparcie poprzedniej zbiórki, dzięki Wam udało się zakupić przenośny koncentrator tlenu oraz inhalator! Jesteście wspaniali!

Pozdrawiam Was całym sercem
Krzysiek
Razem przejdźmy tę drogę!

Wpłaty

{{ item.contributor_name }}
{{ item.payment_value }}
Pokaż pozostałe wpłaty